Trailer
No to wkraczamy już filmy, gdzie zaczyna się robić... dziwnie... tzn. dziwniej niż do tej pory. Generalnie to co mi się w fabule podobało najbardziej, że dla odmiany nie było zagrożenia dla Ziemi ze strony czy to potworów, czy kolejnej inwazji kosmitów, ot takie wzięcie oddechu przed pierwszym planowanym finałem serii. Ot grupa naukowców próbuje wykonać eksperyment z kontrolowaniem pogody (tak, oni są pozytywni) na bezludnej wyspie, gdzie głównym zmartwieniem jest wysoka temperatura i przerośnięte modliszki, gdy pierwsza próba kończy się... cóż powiedzmy, że połowicznym sukcesem po temperatura wzrasta to 70 stopni i w ogóle jest nie za ciekawie, modliszki najadły się promieniowania i urosły kilkakrotnie i próbują zjeść odkopane jajko z którego wykluwa się... no właśnie tytułowy syn Godzilli.
Postacie ludzkie były ok, naukowcy plus dziewczyna i reporter byli sympatyczni i z jako takim przejęciem oglądałem ich perypetie i starania się aby przetrwać na niegościnnej wyspie. Miło też, że próbowali nadać jakieś dodatkowe relacje i osobowości tym postaciom co jest na plus, gdyż w tym filmie brak ludzkiego złego.
Potwory... mają zdecydowanie więcej czasu niż w poprzednim filmie, modliszki są fajne, ale dla Godzilli nie stanowią żadnego większego zagrożenia, te raczej atakują tylko Minille (czy tam Minie) , bo jak Wielki G się zjawia, to te nie mają najmniejszych szans, ze "złych: potworów dochodzi jeszcze wielki pająk, który już zmusił Godzillę do większego zaangażowania w bój. Godzilla jak zwykle, jest zajebisty, rozwala wszystko na swojej drodze i jest opiekuńczy wobec swojego syna... No i sam Minilla... cóż, jeżeli ktoś kojarzy Star Trek: DS9 to jest tam Worf (taki wyrąbiście silny i świetnie wyszkolony klingon, jeden z najlepszych wojowników w serii) i on ma syna Alexandra... cóż i Minilla jest jak Alexander... czyli pozbawiony póki co jakichkolwiek umiejętności, nawet nie może przejść paru metrów, aby się nie wywalić czy zrobić sobie coś innego.
Jednak walki są bardzo dobre, pająk jest świetny i jedyne co brakuje to niszczenia modeli (pewnie poskąpili na budżecie). Sporo śmiechu i wzruszeń! Można wyciągnąć z tej produkcji (oczywiście mrużąc niekiedy oczy).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz