Trailer
Co może być bardziej zajebistego niż wielka jaszczurka ziejąca ogniem?
No w sumie to chyba nic, ale naprawdę blisko jest wielka inteligentna
ćma! A już na pewno bardziej zajebiste jest walka między wielką
jaszczurką ziejącą ogniem z wielką inteligentną Ćmą. Ten film jest
super, bardzo mi się podobał, póki co chyba najbardziej z całej tej
retrospektywy, jasne nie jest to jakiś hiper wielki film na poziomie
obywatela Kane'a... ale biorąc pod uwagę sam gatunek, to jeden z
lepszych filmów. Fabuła jest prosta, ale wciągająca, nie ma tu jakiś
zastraszająco głupich rozwiązań, czy tragicznych dialogów. A napięcie
związane z zagrożeniem ze strony Godzilli, wciąż jest podtrzymywane i
traktowane jak najbardziej poważnie i swoją drogą lepiej ukazywane niż
ostatni japoński film. Co do efektów specjalnych... Uwielbiam je, kocham
te modele tak jak pieczołowicie i dokładnie są one wykonywane, raz
dałem się nawet oszukać, jak przy zbliżeniu pokazywali pracę
spychaczy... Jedynie kiedy modele pojazdów wyglądają gorzej, to na
ujęciach z większej odległości. Nic tylko podziwiać za wykonanie.
Godzilla nieco zmienił wygląd i nie wygląda już tak głupio jak w King Kong Vs Godzilla, wciąż to on jest czarnym charakterem i budzi autentyczną grozę, to wciąż idący przed siebie kataklizm, bez wyraźniejszego celu.
Mothra z kolei jest super! Jej drugi film (wcześniej miała solowy występ) i wciąż robi wrażenie, niestety nie ma jakieś wspólnego uniwersum między solowym filmem Mothry, a tym. To ona jest głównym potworem (potworzycą?) w tym filmie, dostajemy zarówno kapłanki, jak i wielkie jajo, które jest głównym motorem fabularnym w zestawie.
Postacie ludzkie są bardzo ok, podobało mi się wprowadzenie negatywnych bohaterów, którzy oczywiście są tacy strasznie źli i podli, że aż momentami nieco zabawni, ale mimo, że blisko to jednak jeszcze nie byli karykaturalni. Pozytywni byli fajni, podobały mi się dialogi między nimi jak i ogólna cóż szlachetność. Podobał mi się gag z jedną z postaci pobocznych: gość ciągle miał w dłoni jako, to je obierał, to je jadł, a scena przed wykluciem... cóż smażył
.
Oczywiscie siły porządkowe, straż pożarna czy rzecz jasna Siły
Samoobrony zostały pokazane w jak najlepszym bohaterskim świetle (wciąż
super fajnie!!!). Do tego doszła jeszcze scena pokazująca jak oddani i
pełni poświęcenia jest kadra pedagogiczna (z dyrektorem szkoły na
czele!).
Świetny film, gorąco polecam!
Godzilla nieco zmienił wygląd i nie wygląda już tak głupio jak w King Kong Vs Godzilla, wciąż to on jest czarnym charakterem i budzi autentyczną grozę, to wciąż idący przed siebie kataklizm, bez wyraźniejszego celu.
Mothra z kolei jest super! Jej drugi film (wcześniej miała solowy występ) i wciąż robi wrażenie, niestety nie ma jakieś wspólnego uniwersum między solowym filmem Mothry, a tym. To ona jest głównym potworem (potworzycą?) w tym filmie, dostajemy zarówno kapłanki, jak i wielkie jajo, które jest głównym motorem fabularnym w zestawie.
Postacie ludzkie są bardzo ok, podobało mi się wprowadzenie negatywnych bohaterów, którzy oczywiście są tacy strasznie źli i podli, że aż momentami nieco zabawni, ale mimo, że blisko to jednak jeszcze nie byli karykaturalni. Pozytywni byli fajni, podobały mi się dialogi między nimi jak i ogólna cóż szlachetność. Podobał mi się gag z jedną z postaci pobocznych: gość ciągle miał w dłoni jako, to je obierał, to je jadł, a scena przed wykluciem... cóż smażył
.
Oczywiscie siły porządkowe, straż pożarna czy rzecz jasna Siły
Samoobrony zostały pokazane w jak najlepszym bohaterskim świetle (wciąż
super fajnie!!!). Do tego doszła jeszcze scena pokazująca jak oddani i
pełni poświęcenia jest kadra pedagogiczna (z dyrektorem szkoły na
czele!).Świetny film, gorąco polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz