Trailer
Kolejny film za mną.. i coraz bardziej muszę się zastanowić co nowego napisać, bo sporo rzeczy wciąż jest niezmienne, czyli Godzilla, Rodan i Ghidora niszczą przepięknie wykonane modele zabudować czy pojazdów, ale tym razem część przygody przeżywają (in spaaaaaaaace!!!!!!!!!!) na tajemniczej planecie Zero.
Fabuła jak i sama stylistyka serii, mocno zaczyna już iść w typowe klimaty filmów SF. Mamy tutaj dość casualowe loty na planetę X (znajdującą się za Jowiszem), czy pojawienie się najprawdziwszych kosmitów (tzn Japończyków w głupich strojach), wszystko mocno w klimatach filmów SF z tamtych lat. Sami kosmici to hmm jakby to określić..Działają jak komputery, wręcz się za nie uważają i działają tylko i wyłącznie poprzez obliczanie każdej sytuacji. Generalnie nawet niezły był z nich przeciwnik, już nieco gorzej wypadł sam Ghidora. Trzeba im przyznać, że mając w pamięci poprzedni film, łatwo dość do wniosku, że przegnany z Ziemi Ghidora postanowi poznęcać się nad jakąś inną planetą. Pozytywni bohaterowie... cóż na moje wypadli jakoś hmm... blado, o dziwo wyróżniał się nieco Glenn (czyli Amerykanin w stawce) i miał nawet niezły wątek poboczny... Osobiście rozbroiła mnie scena jak w ONZ, pytali się lekarzy i organizacje kobiece na temat propozycji Planty X w sprawie wypożyczenia Godzilli i Rodana... Rzecz jasna przedstawiciele obronności nie zostali zaproszeni...
Starcia potworów... były eh... mało rewelacyjne patrząc na ostatni film (Ghidora), Ghidora dość szybko dostaje łupnia zarówno na planecie X i jeszcze szybciej na ziemi, nie był to najlepszy występ tego potwora w serii. Co innego jak potwory były pod kontrolą Xian, jak zawsze te efekty specjalne dla mnie są niesamowite ile pracy w to było włożone... aha już wiem z skąd Igor Witkowski wziął pomysł na nazistowskie spodki xD. Generalnie taka jeszcze jedna uwaga o ile modele istniejących budynków czy pojazdów wychodziły im niesamowicie, tak sprzęt SF nie wyglądał już tak rewelacyjnie.
Niemniej całkiem fajne oglądadło, w dodatku można się zdrowo pośmiać, kolejny krok w stronę "udomowienia Godzilli".


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz