wtorek, 11 kwietnia 2017

Godzilla vs. Megalon (1973)


Trailer


Bądź jak go kiedyś nazywałem Godzilla VS Megellan xD. Film dla mnie mocno przypomina niesławne Revange of Godzilla, ale na szczęście nie jest tutaj aż tak źle, ale to nie jest też dobry, na moje chyba drugi od końca w serii Showa. 

Fabularnie, to w zasadzie powtórka z poprzedniego filmu, tylko tym razem zagrożenie przychodzi z dołu, gdzie podwodny lud niezadowolony z prób nuklearnych na oceanie spokojnym wysyłają na powierzchnie swojego potwora Megalona, aby się rozprawić z krnąbrnymi ludźmi z powierzchni. Generalnie nie lubię tego filmu, nie lubiłem go nawet jak byłem mały i oglądałem go na VHS, bo wtedy było w nim mało Godzilli, a teraz... cóż nie lubię go jeszcze bardziej. Liczba scen wykorzystanych z poprzednich filmów jest masakryczna i to nie tylko z walk potworów, które były nawet niezłe (momentami),a Godzilla kick, to ponadczasowe dzieło kinematografii, ale sceny jak Magelon walczy z wojskiem, gdzie jego ręce nagle zamieniały się w ostrza Gigana, w zasadzie wszystkie wojskowe sceny też zostały zaczerpnięte z poprzednich filmów (głównie z Destroy all Monsters), sporo elementów z Giganem zostało zaczerpnięte z poprzednich filmów... I te wszystkie pożyczki nie były zamazane jakoś dobrze, jedyne co pasowało to fakt, że jak Magelon strzela żółtym laserem i pasuje do promieni Ghidory z poprzednich filmów.


Dla mnie to jeden z najsłabszych filmów z serii Showa.
 

Brak komentarzy: